Imladrisowy raport z frontu – konwent ETA 4 dni

22W chwili gdy piszę tę notkę, do rozpoczęcia konwentu Imladris XV zostało jakieś cztery dni i niespełna siedem godzin. Wszyscy rozsiadamy się więc wygodnie w fotelach, zapinamy pasy. Gotowi do lotu. Czy aby na pewno?

Organizacja konwentu zwykle przebiega dwustopniowo – najpierw jest okres kiedy na wszystko jest czas, nigdzie nam się nie śpieszy, bo przecież zdążymy ze wszystkim. Później zaś przychodzi taki magiczny moment, punkt zwrotny, kiedy organizatorzy budzą się zlani potem “ale jak to? to już?”. No tak. To już.

Jeszcze wczoraj rozrysowywaliśmy sobie plany na ten rok. Kogo zaprosić, jakie bloki, gdzie organizujemy. Czas płynie nieubłaganie i takim sposobem nadszedł – nie ukrywam – długo oczekiwany październik.

Czy jesteśmy gotowi? Chyba dziś, po tygodniach morderczej walki z czasem mogę stwierdzić – że jesteśmy. Program zamknięty i przekazany w Wasze ręce. Goście zacni nasi zaproszeni i potwierdzeni już od jakiegoś czasu. Lista wystawców imponująca, a w mediach o nas głośno. Na dniach przyjdzie do nas pachnący jeszcze farbą informatory.

Czy zapinamy więc wygodnie pasy i udajemy się spokojnie w ten konwentowy lot? Nie do końca. Jak wiecie, a bywacie na konwentach przecież, te trzy dni które cały czas są przed nami to będzie istny rollercoaster. Dużo pracy, mało snu, ale mam nadzieję mnóstwo zadowolonych twarz uczestników.

Więc, tradycyjnie kończąc pozostaje mi napisać tylko…

Spotkajmy się na konwencie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *